Zamówienie z Beauty Bay || Makeup Geek, Anastasia Beverly Hills

19:22 Beauty Tester 4 Comments

Spory czas temu zaczęłam podziwiać prace dziewczyn, które wykonywały makijaże używając produktów firmy Makeup Geek. Kiedyś była mi ona obca, jednak od pewnego czasu chodziła za mną wołając "kup mnie, kup mnie!". I stało się. Długo nie zajęło mi szukanie odpowiednich kolorów cieni, które przez jakiś czas czekały na spisanej liście. Brakowało tylko kilka kliknięć i marzenie o duochromach i foliowych cieniach stałoby się faktem. Sprzeciwów było kilka: brak paletki do ich przechowania, niezdecydowanie co do sklepu w którym miałyby być zakupione oraz ich cena i koszt przesyłki. Po dłuższym namyśle postanowiłam, że sprowadzę je prosto z USA i zamówię bezpośrednio ze sklepu Makeup Geek. Paczka przyszła do mnie po kilku dniach, a ja usatysfakcjonowana, że mam swoje wymarzone cienie w rękach zrobiłam kila fotek i napisałam dla Was post ze swatchami. Jest on tutaj (klik).
 Po pierwszym dotknięciu wiedziałam, że przepadłam i w przyszłości sprawię sobie następne. Nie minęło dużo czasu a kolejne cienie Makeup Geek samowolnie zapisywały się na mojej wish-liście. Tym razem docelowym sklepem zakupu miał być Beauty Bay. Czytając komentarze niezadowolonych dziewczyn zaczęłam podchodzić do niego bardzo sceptycznie. Klientki miały potrącaną podwójną kwotę za zamówienie, czekały na nie tygodniami, bądź w ogóle ich nie dostawały. Zdarzało się też, że firma wysyłała produkty odbiegające od zamówionych, co jestem w stanie zrozumieć, bo człowiek nie jest robotem i ma prawo popełniać błędy. Jednakże postanowiłam zaryzykować i złożyć zamówienie w Beauty Bay. Przesyłka wysłana w poniedziałek z Manchesteru zawitała do Niemiec w środę rano, czyli szła dwa dni.
Przesyłka zapakowana w zwyczajny karton doszła w nienaruszonym stanie, bez żadnych obtarć czy pęknięć. Ze względu na nadchodzący Dzień Mamy, podczas składania zamówienia można było wybrać opcję zapakowania produktów w ekstra pudełko. Jest ono na magnes, zrobione z twardej tekstury, przedstawiające nazwę sklepu. Zmówienie w środku zostało zabezpieczone czarnym papierem, co w całości wyglądało ekstrawagancko i jednocześnie minimalistycznie. Nie okłamujmy się - my kobiety zwracamy nawet na najmniejsze szczegóły i lubimy być dopieszczane. Tak właśnie poczułam się ja: dopieszczona! 
Paczka zawierała dokładnie te produkty, które zamówiłam w sklepie, co szybko przepędziło moje jakiekolwiek obawy. Wrażenia związane z moją transakcją są jak najbardziej na plus! Przesyłka przyszła w ekspresowym tempie, cała i zdrowa, a na dodatek dostałam gratisy w postaci dwóch oczyszczających mleczek z wodorostów. Koniec pochlebstw na temat sklepu, zerknijcie na swatche cieni z Makeup Geek, które są cudoooowneee!

Makeup Geek Duochrome Eyeshadow Pan Voltage

 Foiled Eyeshadow Pan Masquerade

Duochrome Eyeshadow Pan Mai Tai

Makeup Geek Foiled Eyeshadow Pan Grandstand

Foiled Eyeshadow Pan In The Spotlight

Foiled Eyeshadow Pan Jester

Jak widać foliowe cienie są baaardzo dobrze napigmentowane. Jeśli nie macie jeszcze w swoich zbiorach cieni MUG, to koniecznie celujcie w cienie foliowe, a na pewno nie będziecie zawiedzione!

Eyeshadow Pan Mocha

Eyeshadow Pan Shimma Shimma

Eyeshadow Pan Nautica

Makeup Geek Eyeshadow Pan Envy

Eyeshadow Pan Pretentious 

Eyeshadow Pan Cosmopolitan

Eyeshadow Pan Homecoming

Eyeshadow Pan Cocoa Bear

Makeup Geek Eyeshadow Pan Prom Night


Na koniec dorzuciłam również coś, co bardzo długo za mną chodziło. Są to dwa produkty z Anastasia Beverly Hills: Dipbrow Pomade oraz Brow Wiz. Niemożność zobaczenia na żywo odcieni spowodowała, że pomadę do brwi wybrałam w odcieniu Dark Brown (choć zastanawiałam się też nad Taupe), a kredkę do brwi w odcieniu Taupe. Co prawda niedawno do perfumerii Douglas weszła marka ABH, aczkolwiek ceny są powalające. Za pomadę z Beauty Bay zapłaciłam o połowę mniej, niżeli miałabym płacić w Douglasie. Na razie mogę powiedzieć, że oba te produkty są bardzo trwałe i nie żałuję swojego wyboru, bo co prawda Dark Brown nie jest dedykowany blondynkom, to jego kolor można stopniować i uzyskać ładny, jasny efekt na brwiach.


Tym zamówieniem dopełniłam moją własną Z Palette, z której jestem bardzo zadowolona i dumna. W końcu mogłam dobrać kolory, które chciałam mieć w swoich zasobach, a nie kupować z góry narzucane w paletkach, gdzie powielają się same brązy i czernie. Reasumując zakup w Beauty Bay uważam za udany, wszystko przebiegło bez żadnych komplikacji. Została tylko obustronna przyjemność, bo sklep zyskał nową klientkę, a ja jestem usatysfakcjonowana z zakupu. Czego chcieć więcej?!

A Wy zamawiacie kosmetyki on-line? Być może też miałyście pewne obawy przed dokonaniem zakupu? Podzielcie się!

4 komentarze:

  1. Imponująca Twoja kolekcja! A cienie naprawdę przepiękne, czekam na makijaż z ich użyciem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mam obawy co do zamawiania kosmetyków przez internet... Nigdy nie wiadomo co przyjdzie. A ta paleta jest cudowna! Nie moge się zdecydować, który kolor najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zamówienie, In the spotlight zamówiłam i ja! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Genialne zamówienie, prezentuje się na prawdę Rewelacyjnie! :) Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i komentarz! Odpiszę na każdy i z pewnością zerknę na Twojego bloga. :)